Prypeæ - Miasto Duchów (Czarnobyl - strefa zamkniêta) Maj 2005 - po prawie rocznych planach i przygotowaniach w koñcu uda³o nam siê osi¹gn¹æ cel dla Opuszczonych najwa¿niejszy. Odwiedziliœmy sanktuarium Opuszczonego i zapomnianego œwiata. By³o nas czterech, ka¿dy z nieco innym nastawieniem - oczekiwaniem. Ka¿dy z doz¹ niepewnoœci i ryzyka - co nam odbi³o ¿eby pchaæ siê tam gdzie sk¹d ka¿dy normalny cz³owiek by ucieka³. Pasja.
Data któr¹ wszyscy powinni znaæ - 26 kwietnia 1986. tego dnia œwiat siê zawaha³. Awaria reaktora nr. 4 w Elektrowni Atomowej w Czarnobylu pozostawi³a sta³y œwiat w czasie i przestrzeni. Tysi¹ce ofiar, jeszcze wiêksza iloœæ nieuleczalnie chorych, wiele ³ez, ¿alu, wspomnieñ. To wszytko zamkniête w 30-to kilometrowej strefie, gdzie dostêp maj¹ tylko nieliczni. Byliœmy tam. Z Kijowa do ostatniego miasta przed stref¹ jest ok. 100 km. Dalej krajobraz staje siê coraz bardziej wyludniony, pusty... z bujn¹ roœlinnoœci¹. Niewielkie osady, domostwa, czasem spotykani ludzie, których kultura i technika zatrzyma³a siê na roku 80. Ruch na ulicach - sporadycznie przeje¿d¿aj¹ce ciê¿arówki z materia³ami budulcowymi - naprawa sarkofagu na reaktorze ci¹gle trwa.
Strefa - nie ma ciê na liœcie - nie przejdziesz. Stra¿nicy którzy maj¹ jeden cel - nie wpuszczaæ nikogo nieupowa¿nionego i sprawdzaæ czy osoba wyje¿d¿aj¹ca jest zdolna do powrotu do normalnego œwiata.
Prypeæ - niegdyœ 50 tysiêczne miasto, powsta³e w 1970 roku na potrzebê pracowników elektrowni i ich rodzin. ¯y³o 16 lat. Miasto le¿¹ce w cieniu elektrowni, zaledwie 3 km drog¹, by³o najbli¿sze ska¿eniu i przyjê³o najwiêksz¹ dawkê, najtragiczniejsz¹ w skutkach. Wszyscy musieli zostaæ ewakuowanie w ci¹gu kilkudziesiêciu godzin pozostawiaj¹c praktycznie wszystko co mieli. I tak by³o ju¿ za póŸno. Jedyn¹ osob¹ w mieœcie jest stra¿nik strzeg¹cy wjazdu - to ju¿ trzecia i ostatnia kontrola. Dziœ miasto jest niebezpieczn¹ d¿ungl¹, pozwalaj¹c¹ bujnie kwitn¹æ roœlinnoœci oraz rozwojowi dzikich zwierz¹t. Niebezpieczeñstwo nie kryje siê bynajmniej w faunie i florze. Tu promieniowanie jest kilkukrotnie wy¿sze ni¿ normalnie z tendencjami wzrostu w bardziej zaroœniêtych obszarach.
W strefie obecnie pracuje ok. 4 tyœ osób, mieszka na sta³e ok. 400. przydzia³y pracy s¹ zmienne, aby nikt nie pozostawa³ na miejscu zbyt d³ugo. Promieniowanie - wielki mit o œwieceniu? Bajka. Po przejeŸdzie za pierwsze punkty kontrolne dozymetr o dziwo nie zmieni³ swoich wartoœci - czy aby przypadkiem dzia³a. Warunek - trzymaæ siê ulicy, nie schodziæ na trawê b¹dŸ obszary leœne w których dawka zosta³a najwiêksza. Niepokój zaczyna siê dopiero, kiedy przeje¿d¿amy wzd³u¿ Czerwonego Lasu. Dozymetr nagle budzi siê i wskazuje wartoœæ przekraczaj¹ce bezpieczn¹ dawkê sugerowan¹ przez przewodnika. Elektrownia. Stoj¹c na wprost wci¹¿ "¿ywego" pomnika ludzkiej niekompetencji uœwiadamiasz sobie jego ogrom i znaczenie jakie wywar³ na œwiecie. D³ugo pozostaæ w tym stanie nie wypada, poniewa¿ dawka jest ju¿ zbyt wysoka a nasz dozymetr nie nad¹¿a z pomiarem.
Jesteœmy w œrodku. Mamy ma³o czasu, zbyt ma³o, aby zwiedziæ chocia¿ najciekawsze miejsca. Zaczynamy wiêc od najwiêkszego wie¿owca (16 piêter) z którego rozci¹ga siê widok na panoramê miasta z elektrowni¹ w tle oraz pustostanem wokó³. "Œmiertelna pustynia". Mamy wiosnê, pogoda deszczowa. Niewiele widaæ z powodu drzew. Ma³o czasu. Trzeba tu wróciæ na d³u¿ej.
Po eksploracji wie¿owca widaæ jak niewiele zabrano ze sob¹, chocia¿ kradzie¿y i dewastacji tak¿e nie da³o siê unikn¹æ.
Dom kultury - miejsce spotkañ, zabaw, œmiechu, tañców, ceremonii. Miejska biblioteka. W powietrzu wspomnienia, cicha muzyka wiatru i drzew. Pustka.
Przedszkole. Tu dorasta³o i wychowywa³o siê przysz³e pokolenie, tak niewinne œwiatu. Pozostawiam w³asnym refleksjom.
Poza teatrem, kinem, przedszkolem, szko³¹, bibliotek¹, domem kultury, hotelem, krytym basenem, sal¹ sportow¹, weso³ym miasteczkiem oraz nigdy nie ukoñczonym stadionem sportowym miasto kryje tajemnice i miejsca których odkrycie zajê³o by mo¿e i lata. Wszêdzie pe³no plakatów i transparentów przygotowanych na maj¹ce siê odbyæ za kilka dni obchody uroczystoœci majowych. Zaczynano dekorowaæ miasto.
Miejsce tak niewinne i niegdyœ pe³ne zabawy i radoœci, dziœ jest jednym z niebezpieczniejszych czêœci miasta. Elektryczne samochodziki skutecznie strzeg¹ dostêpu do siebie nie pozwalaj¹c dozymetrowi zatrzymaæ siê w naliczaniu.
Najwczeœniej bêdzie mo¿na ponownie bezpiecznie zaludniæ te obszary za oko³o 900 lat. Z miasta mo¿e ju¿ niewiele pozostaæ. Tworzy siê w nim nowe, niesamowite i tajemnicze ¿ycie. Ludzie s¹ tam zbêdnym dodatkiem. Tutaj teraz rz¹dzi czas. Jeszcze tutaj wrócimy.